Dziś niedziela , 05 lutego 2023 r.
 

Bp dr Teodor Bensch - pierwszy biskup Kościoła gorzowskiego.

W historii administracji kościelnej ze stolicą w Gorzowie Wlkp. magna charta zapisał jej pierwszy biskup - Teodor Bensch. Urodził się on 13 marca 1903 roku w Buku, w diecezji poznańskiej i w tamtejszym też kościele, 22 marca tegoż roku, został ochrzczony.

Wcześnie został sierotą. Mając trzy lata stracił matkę – Kazimierę z domu Trzcińską. W cztery lata później zmarł jego ojciec – Józef, z zawodu technik dentysta. Po śmierci ojca jego wychowaniem zajęła się Wanda Koczorowska, właścicielka majątku ziemskiego w Bruczkowie, niedaleko Gostynia.
Po ukończeniu szkoły powszechnej w Bruczkowie, mając 14 lat, rozpoczął pracę w biurze adwokacko-notarialnym Mothy’ego w Grodzisku Wlkp. Jego pracodawca umożliwił mu jednocześnie rozpoczęcie nauki w tamtejszym gimnazjum. W tym też okresie poznał ks. Włodarczyka, ówczesnego wikariusza w Grodzisku Wlkp., którego zawsze wspominał z ogromną wdzięcznością i uznaniem jako swojego wielkiego dobroczyńcę i wychowawcę, kapłana niezwykle gorliwego i mądrego, rozkochanego w historii przyjaciela młodzieży. 28 października 1917 roku z rąk bpa Pawła Jedzinka przyjął sakrament bierzmowania.
Od roku 1919 był uczniem gimnazjum im. Marcinkowskiego w Poznaniu a następnie gimnazjum im. Kameniusza w Lesznie Wlkp., gdzie utrzymywał się z korepetycji i gdzie 1 czerwca 1923 roku złożył egzamin dojrzałości. W 1920 roku, w czasie obrony Warszawy, służył przez jakiś czas jako ochotnik w Wojsku Polskim.
17 listopada 1923 roku rozpoczął studia uniwersyteckie w wydziale prawno-ekonomicznym Uniwersytetu Poznańskiego. Ukończył je 28 czerwca 1927 roku uzyskując dyplom i tytuł magistra praw.
W piśmie datowanym na 13 lipca 1927 roku prosi o przyjęcie do seminarium duchownego. 1 lutego 1928 roku rozpoczął w Gnieźnie studia filozoficzne. Studium teologii kontynuował w seminarium poznańskim. Tonsurę otrzymał 17 listopada 1928, święcenia niższe I i II - 18 listopada 1928, III i IV - 5 października 1930, subdiakonat - 12 lipca 1931, diakonat - 11 października 1931, a święcenia kapłańskie przyjął w katedrze poznańskiej z rąk kard. Augusta Hlonda 12 czerwca 1932 roku.
W czasie seminaryjnych studiów pełnił funkcję dziekana seminaryjnego. Przełożeni wydali o nim bardzo dobre świadectwo określając jego charakter jako „dojrzały, ułożony, solidny, odpowiedzialny” a zdolności jako „wybitne” predestynujące go do pracy w „wielkiej parafii lub szkolnictwie” .
Po święceniach kapłańskich, od 1 lipca 1932 roku, pracował jako wikariusz w parafii pw. św. Mikołaja w Lesznie Wlkp. 30 września 1933 roku został zwolniony z funkcji duszpasterskich i skierowany na studia specjalistyczne z zakresu prawa kanonicznego w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim . Była to w tym czasie jedyna polska uczelnia kształcąca w tym kierunku. Ks. Bensch zamieszkał w Konwikcie Teologicznym przy Alei Zgody 5 . Po dwóch latach studiów, 18 czerwca 1935 roku uzyskał stopień licencjata prawa kanonicznego . Było to możliwe dzięki decyzji rady wydziału uwzględniającej wcześniejsze prawnicze studia ks. Benscha na Uniwersytecie Poznańskim . W kolejnym zaś roku, 9 czerwca 1936 roku - na podstawie pracy pt. „Wpływ chorób umysłowych na ważność zgody małżeńskiej” uzyskał stopień doktora prawa kanonicznego . W ocenie pracy doktorskiej ks. Benscha napisano „(...) wywiązał się z zadania nadspodziewanie dobrze (...). Styl i język rozprawy więcej niż poprawne, a przytem odznaczające się jasnością i prostotą” .
Władze kościelne wysłały go następnie do Rzymu na studia administracyjno-sądowe przy Rocie Rzymskiej i Kongregacji Soboru. W czasie tego pobytu w Rzymie ks. dr Bensch mieszkał w Instytucie Polskim przy via Pietro Cavallini 38 .
Po powrocie z Rzymu w 1937 roku objął stanowisko wykładowcy na wydziale prawa kanonicznego KUL i prowadził zajęcia aż do zamknięcia KUL przez okupacyjne władze niemieckie w 1939 roku. Jednocześnie od 6 marca 1939 roku był członkiem korespondentem Towarzystwa Naukowego KUL w wydziale teologiczno-kanonicznym .
Wybuch wojny spowodował, że powrócił do swojej diecezji, gdzie jednak wkrótce został aresztowany i umieszczony w obozie koncentracyjnym w pobliżu Poznania. Stamtąd został deportowany do ówczesnego Generalnego Gubernatorstwa. Po odzyskaniu wolności od połowy marca 1940 roku, przez cztery wojenne lata pracował duszpastersko w Krężnicy Jarej . Gdy w lutym 1941 władze okupacyjne pozwoliły na otwarcie lubelskiego seminarium duchownego z zastrzeżeniem, że nie może się ono mieścić w Lublinie, na nową siedzibę seminarium wybrano dom sióstr szarytek w Krężnicy Jarej. Obecny tam ks. dr Bensch podjął się wówczas prowadzenia wykładów z prawa kanonicznego i przez krótki okres liturgiki. Równocześnie pełnił funkcję obrońcy węzła małżeńskiego przy sądzie biskupim w Lublinie . Jako duszpasterz w Krężnicy Jarej zyskał sympatię parafian, którzy z wdzięcznością wspominają jego osobę. Zżył się z parafią i bardzo polubił tę cichą wieś, jak wspomina ks. Zbigniew Starnawski, ówczesny kleryk krężnickiego seminarium i uczeń ks. Benscha. „Jako profesor był poważny, taktowny, wymagający. Skromność jego uderzała wszystkich” .
W czerwcu 1944 roku udał się do Warszawy i tam do powstania warszawskiego prowadził wykłady z prawa kanonicznego w tajnym Uniwersytecie Ziem Zachodnich. Po upadku powstania powrócił do Lublina . 2 maja 1945 roku Senat KUL mianował go Kuratorem Domu Akademickiego .
Dekretem prymasa Hlonda z 15 sierpnia 1945 roku został powołany na urząd administratora apostolskiego tej części diecezji warmińskiej, która znajdowała się w granicach Polski. Posiadając władzę biskupa rezydencjalnego przez przeszło 5 lat sprawował nad nią rządy . Brak struktur kościelnych niezbędnych dla sprawnego funkcjonowania jednostki terytorialnej Kościoła, brak księży, seminarium duchownego, ogromne zróżnicowanie ludności, zniszczenia świątyń sprawiały, że praca na Warmii była niezwykle trudna.
Dbając o właściwy rozwój Kościoła na powierzonym sobie terenie ks. Bensch nie zapomniał też o KUL. Oddał do dyspozycji uczelni rezydencję biskupów warmińskich w Smołowie i domy we Fromborku, z przeznaczeniem na domy wczasowe dla młodzieży i pracowników uniwersytetu. W chwilach trudnych dla uczelni zawsze służył jej pomocą .
Po usunięciu, 26 stycznia 1951 roku, przez władze państwowe z funkcji administratora Kościoła warmińskiego, przez blisko 6 lat pracował w Sekretariacie Prymasa Polski kard. Stefana Wyszyńskiego . Od 21 lipca 1952 roku pełnił także funkcję Wizytatora Apostolskiego wszystkich klasztorów Sióstr Franciszkanek Najświętszego Sakramentu . 11 sierpnia 1952 roku mianowany został przez ojca św. Piusa XII protonotariuszem apostolskim .
Podczas wizyty ad limina prymasa Stefana Wyszyńskiego, 28 kwietnia 1951 roku, ks. Bensch otrzymał nominację na biskupa tytularnego Tabuda z przeznaczeniem na rządcę terenów diecezji berlińskiej, wrocławskiej i prałatury pilskiej w granicach Polski z siedzibą w Gorzowie Wlkp. Z powodu zdecydowanego sprzeciwu władz nie mógł przyjąć święceń biskupich ani objąć urzędu. Dopiero na wyraźne polecenie ojca św. konsekracja odbyła się 21 września 1954 roku w kaplicy arcybiskupiego pałacu w Poznaniu. Święcenia biskupie przyjął w całkowitej dyskrecji z rąk abpa Walentego Dymka oraz biskupów Franciszka Jedwabskiego i Lucjana Bernackiego . Pierwszy raz w szatach pontyfikalnych wystąpił dopiero po dwóch latach, 26 października 1956 roku, na pogrzebie swego konsekratora abpa Dymka .
W związku z przemianami politycznymi 1956 roku rząd Polski zgodził się na objęcie przez bpa Teodora Benscha rządów Kościołem na Ziemi Lubuskiej oraz Pomorzu Zachodnim i Północnym. W jego zastępstwie kierowanie ordynariatem gorzowskim 6 grudnia 1956 roku przejął od administratora apostolskiego ks. Zygmunta Szelążka wikariusz generalny - ks. Władysław Sygnatowicz . Uroczysty ingres bpa Benscha do gorzowskiej katedry miał miejsce 16 grudnia tegoż roku .
W herbie pierwszego biskupa ordynariatu gorzowskiego na czerwonym tle widniał biały baranek, symbol Chrystusa Zbawcy i zarazem herb Warmii, a pod nim na drugim polu orzeł piastowski - herb Gorzowa Wlkp. oraz zawołanie Veni Domine Jesu. Te symbole oraz słowa stanowiły program pracy rządcy ordynariatu przestawiony również w orędziu, skierowanym w dniu ingresu, do duchowieństwa i wiernych. Wybrzmiała w nim troska biskupa o cały ordynariat, pracujących w nim kapłanów, powołania kapłańskie i zakonne, zgromadzenia zakonne, rodziny, młodzież i dzieci, cierpiących i umierających .
Doświadczenie pracy w warmińskiej administracji apostolskiej i w Sekretariacie Prymasa Polski, bez wątpienia były dla pierwszego gorzowskiego biskupa, pomocne w kierowaniu tą największą diecezją europy .
Wiedząc, iż życie religijne wiernych żyjących na powierzonym mu terenie zależy w dużej mierze od liczby posługujących im kapłanów i jakości duchowieństwa dużą uwagę przywiązywał do kontaktów z kapłanami. Służyły temu nie tylko wizytacje biskupie, bierzmowania czy odwiedziny kapłanów w kurii biskupiej ale również kontakt z nimi przez wydawane dla nich instrukcje, materiały formacyjne i duszpasterskie. Lepszemu skoordynowaniu pracy duszpasterskiej w Kościele gorzowskim służyło wznowienie wydawania, zamkniętego w 1951 roku, pisma urzędowego kurii biskupiej. Dla usprawnienia pracy redaktorskiej bp Bensch utworzył Komitet Redakcyjny .
Dbając o poziom życia kapłańskiego i świętość kapłanów troszczył się także o intelektualny i moralny poziom seminariów duchownych, formujących przyszłych kapłanów . Zabiegał o niezbędne dla ich funkcjonowania środki materialne .
Prośby o kapłana, o nową parafię, o zezwolenie na odprawianie nabożeństw w opuszczonych i dotychczas nieużytkowanych kościołach poprotestanckich odkrywały potrzeby i niedostatki życia religijnego ordynariatu gorzowskiego. Zdając sobie sprawę z tego, że odnowienie życia religijnego w rodzinach nie będzie możliwe bez świątyń, posługujących w nich kapłanów i nowych parafii bp Bensch zlecił pracowniom kurii przygotowanie odpowiednich projektów erygowania nowych parafii, składanie wniosków do władz państwowych o zezwolenie na ich erekcję i wniosków o przekazanie na rzecz Kościoła nieczynnych świątyń. Sytuacja polityczna po tzw. „polskim Październiku” sprawiła, że możliwym stało się przejęcie w ciągu roku ok. 140 kościołów i erygowanie 45 nowych parafii. Kościoły te wymagały odbudowy lub gruntownej renowacji i przystosowania do potrzeb religijnego kultu . By wspomóc, w wielu przypadkach, borykające się przy odbudowie świątyń z finansowymi problemami parafie - biskup wydał zarządzenie by taca z 1 listopada każdego roku była przesyłana na stworzony fundusz odbudowy zniszczonych kościołów ordynariatu gorzowskiego . Erekcja nowych parafii i odbudowa wielu zniszczonych świątyń, ułatwiając wiernym korzystanie z sakramentów, bez wątpienia wpływały na sytuację religijno – moralną Kościoła gorzowskiego.
Powrót katechezy do szkół stworzył nowe perspektywy ewangelizacji dzieci i młodzieży . Postawił jednocześnie bpa Benscha przed kolejnym wyzwaniem. Na terenie diecezji istniało ponad 2300 szkół, w których uczyło się blisko 500 tysięcy dzieci i młodzieży. W tej największej w Europie diecezji, obejmującej kilka województw i 44.229 km kw obszaru, pracowało wówczas zaledwie 700 księży. Nie byli oni w stanie objąć nauczaniem religii wszystkich szkół. Nawet po zaangażowaniu w katechezę katechetów świeckich wciąż pozostawały szkoły bez lekcji religii . W takiej sytuacji księża katechizowali po 30-40 godzin tygodniowo. Zdarzały się jednak też przypadki, że ksiądz uczący w szkole miał 60 godzin tygodniowo katechezy. Jeśli do tego dodamy jeszcze to, że byli oni także zaangażowani w pracę w parafii, widzimy wyraźniej skalę problemu . Bp Bensch starał się go rozwiązać poświęcając wiele uwagi kształceniu katechetów. Zwizytował Kurs Katechetyczny prowadzony w Szczecinku pod kierownictwem sióstr niepokalanek i starał się go rozbudować. Utworzył ośrodek katechetyczno-rekolekcyjny w Rokitnie, z Rocznym Studium Katechetycznym powierzonym opiece sióstr salezjanek. Osobiście czuwał na otwarciem podobnego studium dla nauczycieli religii w Gorzowie Wlkp. Oddzielnym dekretem powołał do życia samorzutnie organizujący się już pod kierownictwem sióstr urszulanek Kurs Katechetyczny dla Sióstr Zakonnych w Słupsku. Obok troski o nowe kadry katechetów zadbał również o poziom nauczania religii w szkołach. W tym celu mianował wizytatorów nauki religii: 42 powiatowych, 2 wojewódzkich oraz jednego diecezjalnego. Do tego przy Wydziale Nauki Katolickiej zamianował złożoną z 10 członków radę .
Interesował się ministrantami, chórami dziecięcymi, harcerstwem, młodzieżą pracującą. Wysiłki związane z troską o religijne wychowanie dzieci szkół podstawowych i młodzieży szkół średnich nie przysłoniły też troski o ducha żywej wiary wśród młodzieży akademickiej. Dla młodzieży akademickiej w Szczecinie powołał pierwszego duszpasterza akademickiego, którym został ks. dr Władysław Siwek SJ .
Bp Bensch zauważał ludzi biednych i cierpiących. W instrukcji duszpasterskiej dla kapłanów „Ożywienie akcji chrześcijańskiego miłosierdzia” podał zasady doktrynalne i praktyczne wskazania prowadzenia dzieł miłosierdzia chrześcijańskiego w parafiach. W kurii utworzył specjalny Referat Miłosierdzia Chrześcijańskiego sam często niosąc pomoc potrzebującym .
Osobiście czuwał nad działalnością wydziału duszpasterskiego i nauki katolickiej. Zainicjował pracę duszpasterską wśród głuchoniemych tworząc punkty duszpasterskie w Gorzowie Wlkp., Zielonej Górze, Pile, Szczecinie, Słupsku i Koszalinie. W 1957 r. zorganizowano w Rokitnie kurs przygotowujący głuchoniemych do pierwszej spowiedzi i komunii św. Przeprowadzono także dla nich specjalne rekolekcje w Gorzowie Wlkp. i Szczecinie . Biskup zadbał również o opiekę duszpasterską nad upośledzonymi . Zwołał zjazd księży wizytatorów, konferencję księży dziekanów. Z kapłanami młodszych roczników przeprowadził kurs duszpasterski. Uzupełnił i powiększył do 12 liczbę Konsultorów Diecezjalnych. Reaktywował Radę Wydziału Duszpasterskiego i Radę Wydziału Nauki Katolickiej. Dla uporządkowania granic parafii i uwidocznienia działających w ordynariacie instytucji zlecił przygotowanie 3-go wydania Schematyzmu .
Przygotował też – jak na jeden rok pasterzowania – wiele listów pasterskich i innych pism o charakterze administracyjnym czy duszpasterskim .
Owoc jego wysiłków pasterskich mógł podziwiać na przełomie listopada i grudnia 1947 roku Prymas Polski, którego pobyt, jak napisał ks. Łabiński „(...) Ks. Biskup obmyślił i przeprowadził ze zdumiewającą precyzją” .
Tak wielki wysiłek duszpasterski i administracyjny niespodziewanie przerwała śmierć bpa Benscha. W czasie wygłaszanego kazania w kościele Królowej Korony Polskiej w Szczecinie 25 grudnia 1957 roku przeszedł pierwszy zawał serca. Z ogromnym trudem dokończył Mszę św. Wezwany lekarz stwierdził przebyty atak serca. Pod opieką pielęgniarki i stałą kontrolą lekarzy pozostał na plebani kościoła Królowej Korony Polskiej. Gdy wydawało się, że jego stan się polepsza niespodziewanie 7 stycznia 1958 roku o godz. 9.10 powtórzył się atak, którego biskup już nie przeżył.
Uroczystości pogrzebowe miały miejsce 11 stycznia 1958 roku w gorzowskiej katedrze. Wzięło w nich udział 13 biskupów, obecni byli przedstawiciele KUL-u, delegaci 12 kapituł, 15 księży prowincjałów i ich delegatów, ok. 200 księży diecezjalnych, wiele sióstr zakonnych i tłum wiernych. Mszę św. żałobną odprawił delegat ks. Prymasa i Konferencji Episkopatu Polski, abp Antoni Baraniak. Po Mszy św. kazanie wygłosił przyjaciel zmarłego biskupa i jego poprzednik w kierowaniu kościołem gorzowskim, razem z nim w tajemnicy konsekrowany we wrześniu 1954 roku – bp Edmund Nowicki. Trumnę z ciałem pierwszego gorzowskiego biskupa złożono w przedsionku gorzowskiej katedry.
Całą działalność w Kościele gorzowskim bpa Benscha zamyka okres roku i jednego miesiąca . Przyznać jednak należy, że praca w tym tak niezmiernie krótkim okresie była bardzo owocna. W perspektywie tej pracy wyraźnie zarysowuje się niepospolita sylwetka duchowa pierwszego gorzowskiego biskupa. Ks. Sygnatowicz - wikariusz generalny, napisał o nim: „Był to bardzo światły i trzeźwy umysł odznaczający się wprost dziecięcą wiarą i niezwykle budującą prostotą i pokorą. (...) zostawił po sobie pamięć kapłana świętego, którego świętość promieniowała i promieniuje.” . Ks. Antoni Słomkowski, wieloletni przyjaciel bpa Benscha jeszcze z czasów jego obecności w KUL, charakteryzując go napisał „(...) dobry i mądry człowiek. Była to jakaś dobroć serdeczna, niezwykle dyskretna, nie narzucająca się (...) był kimś na kogo można było liczyć” .



Autor: ks. mgr lic. Mariusz Kołodziej (doktorant KUL)

Odsłon: 4361
  
Projektowanie stron internetowych - Agencja Interaktywna szczecin